sobota, 18 lutego 2017

#2 Moim zdaniem...Co mnie irytuje w blogosferze...


Czas na drugą odsłonę tak zwanego książkowego lifestyle'u. Dzisiaj nie ograniczę się tylko do blogów o tematyce książkowej, kulturowej, a pójdę w cały świat. Jestem ciekawa czy podzielacie moje zdanie.



1. Autorzy nie odpowiadają na pytania zadawane w komentarzach
Ja naprawdę wszystko rozumiem, w końcu sama jestem autorką bloga. Osobiście staram się odpowiadać na wszystkie komentarze, nie zawsze mi się zresztą udaje. Ale jeśli widzę jakieś pytanie skierowane do mnie, odpisuję natychmiast. Niestety, kiedy ja zadaję komuś takie pytanie często nie doczekuję się odpowiedzi. Czasami się nie złoszczę, bo przeżyję bez tego, albo już to gdzieś znalazłam. Są jednak takie momenty, kiedy informacja jest mi potrzeba, ale niestety nie dowiaduję się nic... Eh, szkoda gadać.

2. Muzyka w pasku
Czy tylko ja znam taką sytuację: milion kart otwartych, i nagle zaczyna grać muzyka. No i przeszukuję, aż w końcu natrafiam.
Źródłem jest blog. Ja rozumiem, że chcemy się pochwalić swoimi ulubionymi zespołami, czy piosenkami, ale po co atakować tak czytelnika? Może starczy oddzielny post na blogu albo fanepagu? Mnie osobiście takie blogi zrażają do siebie. Potem ich unikam.

3. Obserwacja za obserwację/komentarz za komentarz
Wytłumaczcie mi, dlaczego ludzie tak robią? Dla mnie to trochę ośmieszanie siebie. Owszem, każdy chce być rozpoznawalny, ale jakim kosztem? Mnie to bardzo mocno irytuje. Więc, jeśli ktoś chce mi tak zrobić, to uprzedzam, nie róbcie tak!

4. Będę anonimowy!

Ostatnio zauważyłam, że wiele blogów nie ma zakładki, w której mogę się dowiedzieć czegoś o autorze. Ja bardzo to lubię. Sprawdzam sobie wiek osoby piszącej i zainteresowania, preferencje. Dzięki temu wiem, czego w miarę się spodziewać. Czasami właśnie to osoba mnie trzyma przy blogu, a nie kogoś warsztat. 


5. A po co mi estetyka?!
Nie trzeba mieć wcale profesjonalnego szablonu na blogu, wystarczy estetyka. I uporządkowanie. Niestety musimy się liczyć, że im ładniejszy szablon tym większe prawdopodobieństwo, że będzie on płatny. Nikt nie każe nikomu nic kupować, ale czytelnik docenia to, że nie będzie zarzucony mnóstwem niepotrzebnych elementów. Albo, że bez problemu znajdzie, choćby archiwum bloga. 



To na tyle w tym poście. Czekajcie na następny z tej serii, bo będzie wesoło.

Na razie,
Dominika

13 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, ale na szczęście nie ma za dużo takich nieczytelnych blogów. No chyba, że ktoś zaczyna i jako nieopierzony bloger nie wie jeszcze jakie informacje są ważne, albo włączająca się muzyka irytuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama byłam nieopierzonym blogerem. Ale czytałam inne blogi i już parę razy widziałam podobne uwagi u innych, dlatego niektórych rzeczy nie wprowadzałam.

      Usuń
  2. U mnie na blogu nie ma zakładki "O mnie", aczkolwiek z boku jest profil blogera, gdzie jest co nieco i bardzo często wspominam o tym w postach. Lubię wiedzieć coś o kimś kogo czytam, ale zazwyczaj jest to wtedy kiedy już bloga znam dłużej :) Muzyka w pasku oraz "obs za obs" też mnie irytują, a o ile to pierwsze jestem w stanie wybaczyć, to drugiego już nie. Tyle się o tym trąbi, a niektórzy jak widać dalej brną w takie głupie komentarze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie potrzeba aż całej zakładki, ale widżet jest już bardzo pomocny.
      Ja mam wrażenie, że niektórzy uważają, że rad nie potrzebują, stąd ciągłe i powtarzalne błędy.

      Usuń
  3. Też irytuje mnie brak odpowiedzi na pytania, które zadaję.... Co do estetyki też zwracam uwagę, często omijając blogi w których nic nie mogę znaleźć od ręki, lubię przejrzystość :) bałagan razi mnie w oczy... Fajny post :) być może coś w tej kwestii się w blogosferze dzięki takim zmieni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Nie jestem pewna co do zmian. Oby takie były. Jak ja pisałam pierwsze posty to udało mi się znaleźć chyba tylko 2 podobne tematy w internecie.

      Usuń
  4. Mnie też irtuje muzyka na pasku bloggera -,- Zawsze mi leci jakas playlista gdy siedze przy komupterze, a nagle wchodze na jakiegos bloga i tam mi coś leci -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tego nienawidzę. Prawdziwa okropność!

      Usuń
  5. Nie odpowiadanie na komentarze i brak estetyki - tak, to mnie też irytuje! Jednak wybaczam to, zwłaszcza początkującym nieogarniętym blogerom, bo sama robię błędy :) Pozdrawiam, dobrze, że robisz takie wpisy, można się zastanowić na swoim blogiem :D
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja też najpierw musiałam spojrzeć czy na pewno nie popełniam wymienionych błędów xd

      Usuń
  6. Muzyka na pasku bloga faktycznie nie każdemu może przypaść do gustu. Ja osobiście nie przepadam za takim urozmaiceniem. Lepiej w poście pochwalić się swoimi preferencjami muzycznymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OMG! Cyrysia skomentowała mój post! Mogę umierać! :D
      A tak na serio, cieszę się, że podzielasz moje zdanie.

      Usuń
  7. Irytują mnie krótkie, nic nie wznoszące posty. Oczywiście, nie mówię o Twoim, ale o ksiązkowych "recenzjach". Szukam informacji o książce a tam ani wrażeń, ani jakiegoś skrótu tego, o czym ona jest. Z drugiej strony to fascynujące, że można napisać wpis, z którgo nic nie wynika. Irytuje mnie też brak estetyki. Milion banerów, czasem nawet migających, pierdyliard widgetów z boku. I ten wyskakujący gadżet "polub mnie na fb". No toż kurde..

    OdpowiedzUsuń