sobota, 13 lutego 2016

Wywiad z Gabrielą Gargaś

Tiramisu01
  1. Co czuła Pani pisząc kolejne strony nowej książki? Jakie uczucia Pani towarzyszyły, gdy ją Pani skończyła? 
Kiedy rozpoczynałam pracę nad książką: „Tylko Ty” w mojej głowie pojawiło się pytanie: „Czy istnieje coś, co jest na zawsze?” Odpowiedziałam sobie, że na zawsze jest miłość do dziecka. A poza tym to chyba nie ma nic na zawsze. Narodziła się myśl i od niej wszystko się zaczęło. „Tylko Ty” jest powieścią o miłości nie tylko kobiety do mężczyzny, ale także o miłości macierzyńskiej.  Jest to opowieść o tym, jak trudne i wymagające odwagi jest adopcyjne rodzicielstwo. Podczas poszukiwań materiałów do książki, spotkałam kobiety, które same adoptowały dzieci i zgodziły się opowiedzieć o swoich doświadczeniach.
Historią wielkiej i niemożliwej do spełnienia miłości zostałam zainspirowana podczas wspólnej herbaty z pewną znajomą panią, która zgodziła się, bym wykorzystała w książce trochę faktów z jej życia.
Tak więc: „Tylko Ty” jest nie tylko fikcją literacką. Jest opowieścią, o różnych odcieniach miłości: tej do końca życia, tej na chwilę, dojrzałej, macierzyńskiej i szaleńczej.
Kiedy pisałam tę właśnie powieść targały mną różne emocje. Sądzę, że jest to jedna z najbardziej emocjonalnych książek, jaką do tej pory napisałam.
Don

2. Gdyby znalazła się Pani na bezludnej wyspie, jaką książkę chciałaby mieć pani przy
sobie? 
„Małego Księcia”. Ta książka niezmiennie mnie porusza.  „ Mistrza i Małgorzatę”, bo to moja ulubiona książka.
Zuzka20
3. Co chciałaby Pani przekazać przez swoją twórczość? Jakie reakcje wywołać?
Moje książki polecam szczególnie kobietom. Tym szczęśliwym i tym, które przechodzą życiowe kryzysy, tym które są na zakręcie i boją się zaryzykować, by spełnić swoje marzenia i tym które są spełnione. Zakochanym i tym ze złamanym sercem. Matkom, żonom i kochankom. Staram się wykreować bohaterki z krwi i kości, które nie są idealne. Mają swoje wady i zalety, popełniają błędy i często kierują się głosem serca. W swoich powieściach mówię o wielu rzeczach, przede wszystkim o różnych odcieniach miłości.  Piszę również, o tym że nigdy nie jest za późno, by wybaczyć sobie i innym, o drugiej szansie, jaką otrzymujemy od losu i drugiego człowieka. Zawsze warto przebaczać, niezależnie od tego, co się wydarzyło. Nie oznacza to jednak, że wszystko ma zostać po staremu. Myślę, że prawdziwa miłość potrafi wybaczyć wiele. Życie z drugim człowiekiem to lepsze i gorsze chwile. Miłość potrafi wybaczyć, nawet, jeśli krzywda, jaką wyrządził nam drugi człowiek tak bardzo boli. Przebaczenie oznacza pozbycia się złych wspomnień z przeszłości, życie w teraźniejszości. Wszyscy popełniamy błędy, czasami raniąc przy tym bliskie nam osoby. Czasami krzywda, jaką popełniamy wobec ukochanej osoby przekracza jednak granice wyrozumiałości, wtedy nie potrafimy tego zaakceptować, a tym bardziej przebaczyć. Uważam jednak, że im więcej jesteśmy w stanie przebaczyć, tym do większej miłości jesteśmy zdolni.
Szczęśliwa czytelniczka
4. Jakie są Pani dalsze plany pisarskie? Myślała Pani o pisaniu książek dla innych odbiorców np. dzieci? 
Myślałam i nic nie wymyśliłam. J Obecnie pracuję nad kolejną książką o roboczym tytule: „ A między nami wspomnienia”. Będzie oczywiście miłośnie i emocjonalnie.
Ania B.
5. Każda powieść powinna mieć jakieś swoje motto, przesłanie dla czytającego. Jakie jest Pani przesłanie dla czytelnika? 
Powieść „Tylko Ty” zakończyłam słowami: „Myślisz, że nie ma już szansy na lepsze jutro i wtedy pojawia się Nadzieja, prowadząc za sobą Wiarę i Miłość. Skrzydlaty anioł wyciąga w twoim kierunku rękę.
- Nie wolno ci się poddać - mówi.- Nigdy nie wolno ci się poddać!"

Podpisuję się pod tymi słowami. Nie poddawaj się! Choćbyś upadła, wstawaj! Otrzepuj kolana i do przodu. Biegnij, idź pomału niczym żółw, przystawaj, potem znowu idź. Ale zawsze do przodu.
Joasia 
6.  Jakie to uczucie zobaczyć swoje książki na półkach w księgarni?
Ogromna radość i wzruszenie. Myślę wtedy sobie: „Gabryśka, dobra robota”. Każdy z autorów pisze właśnie po to, aby zobaczyć swoją książkę na półce w księgarni. 
Judyta

7. Czy to przypadek, czy może celowo obstawia Pani kobiece bohaterki na pierwszym planie? 
Chciałabym napisać powieść z punktu widzenia mężczyzny. Już kilka razy się nad tym zastanawiałam, nawet próbowałam, ale…. Chcieć a móc to jednak różnica J  Myślę, że facet,  którego bym stworzyła, byłby lekko rozchwiany emocjonalnie, nadwrażliwy, zbyt „ciapowaty”, neurotyczny. Chyba jednak bardziej rozumiem kobiety.  Pewniej się czuję opisując emocje i przeżycia kobiet J Moje bohaterki są wrażliwymi, często niezrealizowanymi kobietami. Każda inaczej żyje swoje życie, walczy o siebie i swoje marzenia. Są do bólu prawdziwe, a przy tym niepozbawione autoironii i poczucia humoru.
Asia
8. Co sprawia Pani największą trudność w pisaniu?
Są dni, kiedy książka praktycznie: „pisze się sama”. Miewam jednak dni, że trudno jest mi zebrać myśli.  Kiedy zaczynam pisać książkę, staram się to robić systematycznie. Pisanie to pasja połączona z ciężką pracą. Powieści nie wytrząsa się z powietrza. Nie wystarczy dobry pomysł i świetny konspekt. Natchnienie i wena raz są, innym razem ich nie ma. Cała reszta to praca, praca i jeszcze raz praca.

Największą trudność, sprawia mi opisywanie czyjegoś bólu. Wkręcam się w powieść tak bardzo, że sama niemal czuję smutek bohatera.
Patrycja Dłużnik
9. Jakie jest Pani motto, którym kieruje się w życiu? 
„ Sztuka życia to cieszyć się małym szczęściem Phil Bosmans. Ten niezwykły człowiek mówi także, iż to "szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać..." Mam dni, kiedy potrafię się cieszyć z drobnostek, dostrzegać „moje małe szczęścia”, jakie spotykają mnie każdego dnia. Od czasu do czasu są takie leniwe poranki, kiedy czas zwalnia. Popijam kawę i patrzę przez okno na otaczający mnie świat. Uśmiecham się do siebie.
Są też dni, kiedy żyję szybko, gdzieś biegnę, spieszę się i wtedy te piękne chwile gdzieś mi uciekają, nie zwracam na nie uwagi, a szkoda… Czasami wyczekuję jakiegoś przełomu w swoim życiu, dużej zmiany, a tak naprawdę, to te „małe szczęścia” dają mi tyle radości.
Im jestem starsza, dojrzalsza tym bardziej doceniam to, co mam, tym bardziej cieszę się z drobnostek.
 Moje szczęście to rodzina, to uśmiech dziecka, wędrówka plażą, kubek kawy zrobiony o świcie, zapach bzu. To chwile spędzone z samym sobą, rozmowa z przyjacielem, dłoń mamy zaciśnięta na mojej dłoni, trzepot moty­lich skrzydeł, rosa o poranku, drożdżowe ciasto babci… Moje pasje, dzięki którym spełniam swe marzenia. To przyjaciele, bez których moje życie nie byłoby takie fajne.
Ewa
10. Co Pani robi, by się zmotywować, jeśli naprawdę się Pani nie chce?
Staram się pisać codziennie. Nie ma, że nie chcę. Jak mus to mus. J Ale jak tak naprawdę mi się nie chce, to wtedy odpuszczam. Dzień , dwa bez pisania a potem biegnę do komputera i piszę. J


Dziękuję wszystkim uczestnikom, którzy wzięli udział w zabawie. Pozdrawiam Was ciepło.
Gabriela Gargaś

W imieniu swoim i czytelników mojego bloga, dziękuję Pani Gabrieli za udzielenie niezwykle interesującego wywiadu.
Nagrodę w postaci książki "Tylko Ty" otrzymuje: Ania B.
Gratuluję i pozdrawiam,
Dominika

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz