wtorek, 4 lipca 2017

PRZEDPREMIEROWO; Zawsze znajdziesz "Czas na miłość, czas na śmierć" Agnieszka Pietrzyk


Bojku! Nareszcie postać, którą zawsze chciałem być, ma moje imię! Mam podjarkę okładką, treścią i w sumie to... wszystkim!
Agnieszka Pietrzyk zabiera nas do Elbląga i do Aurory, która wraz ze swoim przyjacielem Niedźwiedziem prowadzi strzelnicę. Oprócz tego ma swoją działalność- prowadzi sklep ze sprzętem myśliwskim. W tym całym świecie strzelanin i myślistwa poznaje mężczyznę po szkole aktorskiej- Sebastiana Dyzmę. Postać, którą ubóstwiam. Jest nonszalancki, romantyczny i posiada wszystkie te cechy, które chciałbym mieć. Potrafi być aktorzyną, zwykłym chłopakiem, romantykiem i chamem w zaledwie pół godziny!

Aurora, a dokładniej Zora, lubi światło. Prawie zawsze ma zapaloną lampkę. Życie jej nie rozpieszczało. Była w rodzinie zastępczej, z której uciekła. Pomógł jej Niedźwiedź- były policjant o wielkim serduchu skrytym pod warstwą mięśni i rozłożystych ramion. Siedziała w więzieniu,  gdzie nie było wesoło.


Agnieszka Pietrzyk 

 urodziła się w Elblągu. Z wykształcenia jest historykiem literatury. Opublikowała dotąd powieść grozy Obejrzyj się, królu (2008) oraz kryminały Pałac tajemnic (2011), Urlop nad morzem (2014) i Śmierć kolekcjonera(2016).


Sebastian jest dość intrygującą postacią, bo skrywa tajemnicę. Ja go polubiłem, serio, tak na poważnie. Pomimo sekretu, który skrywa nie zraziłem się do niego. jedyne co mogę o nim powiedzieć to to, że jest szczwanym lisem! 
Na początku Sebastian jest jak Kubuś Puchatek- do rany przyłóż. Dopiero później pokazuje swoje oblicze. Spokojnie, nie jest psychopatą 😀
Chciałbym Wam powiedzieć o nim więcej, ale to byłby spojler nad spojlerami! Serio!

Okładka książki jest po prostu cudna. Zakochałem się w niej. Mówi tak dużo a jednocześnie niewiele. W skrócie, podoba mi się!

Oprócz strzelnicy i sklepu internetowego Zora i Niedźwiedź trudzą się jeszcze jedną, mniej legalną działalnością. Organizują polowania na ludzi. Nieźle nie? Wybierają człowieka, który jest chory i umiera z dnia na dzień. Dają mu pieniądze i mówią:


"Pana życie należy  teraz do  mnie i tylko  ja mogę je Panu odebrać."

Książka jest tak świetnie napisana, że nie wiem w sumie co powiedzieć. Nie wiem, jak można popełnić tak dobrą powieść. Na początku nie wiedziałem czego się spodziewać. Myślałem, że będzie tylko o myślistwie. Jednak autorka zgrabnie umieściła tam liczne wątki miłość, walki z przeszłością itp.
Muszę przyznać, że tak dobrze skonstruowanej psychologii bohaterów, dawno już nie widziałem. Ukłon w stronę autorki.

W Sebastianie Zora zakochała się od razu. Chciała z nim być. Zależało jej. Jednak zawsze musi być to "ale". Obiecała sobie, że nie zaangażuje się w związek, bo to ją zmieni, rozczuli. UPS, chyba jej trochę nie pykło :P

Zarwałem przez książkę dwie nocki, żeby móc opublikować recenzję przed premierą. Nie żałuję tego. Chciałem więcej i więcej, aż się książka skończyła. Powiem Wam w sekrecie, że jak tylko skończyłem to pierwsze co powiedziałem "Co. Już? A gdzie ciąg dalszy?" 😂😂

Podsumowując. Książka jest po prostu i d e a l n a. Nie byłbym sobą, gdybym jednak nie znalazł jednego minusika. Autorka wprowadziła też trochę takiej erotyki do powieści. Opisała bardzo fajnie grę wstępną i...
skończyła rozdział. ROZUMIECIE? PO PROSTU GO SKOŃCZYŁA. Wtedy odłożyłem książkę i przechodziłem bunt. 😂
W mojej ocenie książka uzyskuje 9/10 pkt. 

Za przeczytanie dziękuję wydawnictwu

Sebastian

2 komentarze:

  1. Jak zobaczyłam określenie szczwany lis od razu mi się skojarzyło to z Nickem ze Zwierzogrodu <3 Ale książka zapowiada się naprawdę intrygująco, a ta okładka normalnie mnie prześladuje! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, nie pomyślałem o tym 😂😂
      A okładka jest piękna 😍

      Usuń