sobota, 20 maja 2017

Nie wiem co powiedzieć... "Lewiatan z Babilonu" Hagar Yanai

We współczesnym świecie trudno znaleźć dzieło pochodzące nie z Ameryki czy kilku krajów Europy. Dzisiaj jednak spotkanie z autorką pochodzącą z Bliskiego Wschodu.
Zapraszam do przeczytania recenzji książki, na temat której nie wiem za bardzo co powiedzieć.

Już w sklepie książka zachęciła mnie oryginalną okładką, jednak to było za mało, żebym wziął się za nią od razu. Dlatego też siedem miesięcy od kupna, kiedy nie wiedziałem co czytać, a zostało mi czekać jeszcze 2 tygodnie dopóki książka mi nie przyjdzie, wziąłem się za "Lewiatan z Babilonu".

Tami Margolis jest chora. Nie na jakąś chorobę, ale psychicznie. Ma kochającą ją rodzinę. Dwójkę dzieci i męża- Emanuela, który jest psychofarmakologiem (nawet nie wiedziałem, że taki zawód istnieje 😂😂). Po wielu komplikacjach opracował lek mogący pomóc żonie.


 Hagar Yanai

ur. 1972r. Izraelska pisarka, mająca na koncie kilka powieści. Trylogia Lewiatan z Babilonu opisuje czasy wielkiego babilońskiego imperium. Druga część została nagrodzona Award for Best Original Hebrew Fantasy. Yanai otrzymała również nagrodę Prime Minister's Award for Israeli Authors


Wszystko piękne i fajnie, ale ktoś włamuje się do domu i kradnie lek. Rodzina jest wstrząśnięta a dzieci- Ella i Jonatan postanawiają ruszyć w pogoni za złodziejem. Trafiają do Babilonu, krainy zupełnie im obcej i pełnej zagadek. Włada tam okrutny cesarz mający po swojej stronie zakon kapłanów. Przeciwnicy władzy kryją się w górach i tam zbierają siły, aby obalić dotychczasowe głowy Babilonu.

Autorka strasznie próbowała kombinować, żeby trafić do wszystkich odbiorów. Tak więc najpierw czytałem fantastykę, później typową młodzieżówkę a następnie powieść dla dzieci. I tak w kółko...
Oczywiście są wątki humorystyczne, ale chyba raczej wymuszone ( a może ja mam wyrafinowane poczucie humoru?). Problemem też był dla mnie narrator i jego wszechwiedza. Zdarzało się, że mówił za dużo w danym momencie... 
Zdarzały się błędy logiczne, których dzieciaki raczej nie zauważą, lecz dorośli, lub doświadczeni książkoholicy już tak. 

Podsumowując.
Nie wiem co mogę o książce w sumie powiedzieć, ponieważ ani nie zachwyciła mnie, ani nie oburzyła. Była taka pośrednia. Przyznam się, że byłem ciekaw jak potoczy się cała akcja, ale bez większego zachwytu jak przy na przykład "Podzieleni" Neal Shustermana, czy Książkach Carlosa Ruiza Zafona.
Muszę przyznać, że autorka potrafi pisać dobrze, czyli tak, żeby zachęcić i nie powodować u czytelnika myśli "ciekawe, ile jeszcze do końca rozdziału...".
W mojej skali książka zyskuje 6/10 pkt. 5 z racji, że była dla mnie średnia i +1 za zachęcenie stylem pisarskim. Członkowie lubimyczytać.pl oceniają ją też na 6 pkt.



Wydawnictwo



Sebastian

2 komentarze:

  1. A mnie zaciekawiła ta książka, chętnie się z nią w wolnej chwili zapoznam :)

    Ps. Czy wyzwanie Czytam fantasy jeszcze działa, czy zostało zawieszone?

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam. Ma swój urok ;)

      W sprawie wyzwania proszę kontaktować się z Dominiką. Ona jest jego organizatorką i koordynatorką :)

      Usuń