poniedziałek, 11 lipca 2016

Dominik W. Rettinger - Brainman

Od odkrycia kosmosu człowiek miał wiele pomysłów jak wyglądają kosmici, do czego są zdolni, czy są przyjaźni i czy są istotami mądrzejszymi od nas- ludzi.
Dominik Rettinger to znany polski scenarzysta, który ma na swoim koncie już takie filmy jak "Milion dolarów", "Pora mroku", ale i seriale telewizyjne "Epika" czy "Układ Warszawski". "Brainman" to jego pisarski debiut.
Książka wydana w 2013r. Jak widać nie została ona zbyt mocno doceniona przez czytelników, skoro nie stała się sławniejsza. Ja usłyszałem o niej przez przypadek i tak samo przez przypadek trafiła w moje ręce. 


[...] pętlę czasu, z nami pośrodku, właśnie w chwili, gdy przeżywamy iluzję istnienia. Zbliżały się wydarzenia, które miały zdecydować o losie planety A- 180, zwanej przez jej mieszkańców Ziemią, a także o naszej wolności. Zło nigdy nie było tak bliskie triumfu, tak potężne.

Chciałbym Was zabrać w podróż kosmiczną. Zacznijmy może od początku. Akcja powieści rozgrywa się na planecie A- 180 i na planecie O, oraz na złowrogiej planecie Zet.
Dominik Rettinger osadził tu też wątek miłosny, który miał duży wpływ na chłopaków. Dla jednego miłość była osłabieniem a dla drugiego siłą. Głównym bohaterem jest Nick, który na zabój zakochuje się w pięknej dziewczynie. Staje się wrogiem John'a i zapomina o całym świecie. Jego wielki umysł staje się maleńki jak puszka sardynek potraktowana zgniatarką.

Gwałtowne obniżenie poziomu
inteligencji Nicka wyniosło
czterdzieści punktów IQ,
mierzonych w skali A- 180,
nie naszej. Niewiele szarych
komórek mózgu Nick'a nadal
działało bez zakłóceń.

Kosmici obdarzyli Nick'a brainlight'em, John natomiast został obdarzony brainpower'em. Jak pewnie większość z Was wie, ludzie wykorzystują zaledwie 15% możliwości swojego mózgu. Te dwie siły zwiększają zdolności chłopaków do 100%.
John jest przykładem osiłka, sportowej gwiazdy. On chcę zniszczyć świat. Na drodze staje mu Nick, który tej planety postanawia bronić. Czy Nick'owi to się uda? Nadzieją dla A- 180 wydaje się Wielki Mistrz- stwórca oby tych sił z kosmosu. Tylko czy... Nick'owi uda się go obudzić z transu a co ważniejsze dostać się do niego?


Została mu minuta. Powtórzył ostatnie
ustawienie kodu. Kilkanaście sekund.
Trzy ostatnie sensory wreszcie
zareagowały i cała dziesiątka
zapaliła się światłem. W tej samej chwili
zatrzymał się ciąg migających cyfr.



*Teraz jest ten punkt, gdzie podaje swoje zdanie...*
Hm. Jakoś nigdy nie przepadałem za książkami Sci-fi, wolałem zawsze fantasy osadzone w zwykłym świecie, gdzie dużo się dzieje. Brainman gdyby nie miał tak kosmicznego polotu właśnie taki by był. To nie niezwykłe jak wiele wątków połączył Rettinger w tej powieści. Myślę, że będzie ona dobra do dziewczyn, które czytają książki o miłości jak i dla kogoś, kto czyta bardzo przesadzone Sci-fi. 
Po moich jakże skomplikowanych obliczeniach wyszło, że Brainman w mojej skali otrzymuje 7 na 10 pkt. LubimyCzytać.pl ocenia książkę na 6 pkt. (Co mnie trochę zasmuca.)



Wydawnictwo




Za książkę dziękuje:





Sebastian

4 komentarze:

  1. Widać, że wątków tu nie brakuje. Ja raczej podziękuję, nie jest to mój klimat. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też tak pomyślałem. Sci-fi? Nie to nie dla mnie. Później stwierdziłem, że nawet spoko książka :)

      Usuń
  2. Czytałam tą książkę już jakiś czas temu, ale pamiętam, że pochłonęłam ją w dwa dni, a po lekturze pozostał mi niedosyt. Również żałowałam, że nie jest znana szerszemu gronu odbiorców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Można jedynie teraz namawiać przyjaciół, żeby przeczytali :D

      Usuń