piątek, 12 lutego 2016

Maggie Stiefvater "Drżenie"

Cokolwiek to jest, poczeka do rana. A jeśli nie, to i tak nie jest tego warte.
Kiedy Grace miała kilka lat została porwana przez wilki. W jednej chwili huśtała się
na bujawce przed domem, a w następnej leżała między tymi zwierzętami. Dziewczynka myślała, że śmierć nadchodzi, ale wtedy uratował ją inny wilk, a od tego czasu te zwierzęta ogromnie ją fascynują. Zapamiętała jego złote oczy. Z biegiem czasu była przez niego obserwowana. Minęło sześć lat od napaści na nią, a wilk, kiedy tylko nadchodzą miesiące zimowe wodzi za nią wzrokiem. Powstaje między nimi wyjątkowa więź. Zima bez "jej" wilka byłaby dla Grace nieistotna. Sprawa się komplikuje, ponieważ szkolny znajomy Grace, Jack zostaje zamordowany przez wilki. Czy w tą sprawę zamieszany jest złotooki "przyjaciel" dziewczyny?
Książki są bardziej prawdziwe, jeśli czyta się je na zewnątrz.
Sam Roth od około 7 lat jest wilkołakiem. Zmienia się, kiedy tylko na dworze robi się zimno. W letnich miesiącach jest zwykłym człowiekiem, ale czas zmian jest ograniczony. Tego lata się nie zmienił, to miał być już koniec. Jednak po ataku wilków na Jacka mieszkańcy ogłaszają polowanie na zwierzęta. Sam zostaje postrzelony i to sprawia, że przybiera ludzką postać. W ciężkim stanie jest jeszcze w stanie przyjść pod drzwi dziewczyny, którą obserwuje od 6 lat, pokochał od pierwszego wejrzenia i wie, że tylko ona może mu pomóc. Zakochują się w sobie, ale teraz zaczyna się morderczy pościg za czasem, którego Sam już prawie nie ma. To jego ostatni rok i nic tego nie zmieni. Rozgrywa się walka z niepewną przyszłością i z teraźniejszością, żeby czas spędzony razem był jak najlepszy.
Ona była przeszłością, teraźniejszością, przyszłością. Chciałem jej odpowiedzieć, ale nie mogłem. Rozpadłem się na kawałki.
Relacja między Samem a Grace była bardzo dojrzała, co mi się bardzo podobało. Ich
postacie były bardzo wyraziste, ale jednocześnie zwyczajne i to sprawiało, że czytelnik bez większego problemu mógł się z nimi bez problemu utożsamić. Przyznaję, że początek wcale mnie nie zaciekawił, książka z każdą kolejną stroną coraz mocniej wciągała czytelnika. Powieść naprawdę była czarująca, a obserwując heroiczną walkę Sama i Grace czułam sprzeczne emocje. Z jednej strony czułam radość, bo tak chcą walczyć o siebie, a z drugiej smutek, bo przecież zawsze coś może pójść nie tak. Muszę wspomnieć o magicznej okładce w nowym wydaniu. Nie mówię, że poprzednia odsłona była zła, a ta bardziej mi się podoba niż poprzednia. Kochani dajcie się porwać w mroźne lasy Mercy Falls i razem z bohaterami wyjdźcie naprzeciw natury wilków. Uważajcie, za każdym rogiem czai się mróz, a on może zniszczyć wszystko!



Książka przeczytana w ramach CZYTAM YOUNG ADULT, KLUCZNIK 2016 i CZYTAM OPASŁE TOMISKA oraz CZTERY PORY ROKU
Liczba stron: 459
Wydawnictwo: YA!
Tytuł oryginału: Shiver

2 komentarze:

  1. To nie moja tematyka, ja nie dałabym się porwać książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne gusta, dlatego na blogu pojawiają się różne recenzje.

      Usuń