wtorek, 9 lutego 2016

Liliana Fabisińska "Śnieżynki"


Dziennie na swojej drodze spotykamy dziesiątki różnych ludzi. Czasami zwracamy na niektóre osoby większą uwagę niż normalnie. Za sprawą ubioru, wyglądu, zachowania zapadają nam na jakiś czas w pamięć po to, by opuścić ją za jakiś czas. Zdarza się, że niektórych nieznajomych widzimy parę razy w życiu zupełnie o tym nie wiedząc. Tak też było z naszymi bohaterkami.
Dagmara Lur to kobieta sukcesu. Najbardziej rozpoznawalna kontra fagocistka w kraju z wymarzonym mężem u boku, oddana do końca pracy. Z mężem połączyła ich namiętność i zrozumienie. Przyszłość ma do końca zaplanowana, jednak nie znalazła tam miejsca dla dziecka. Przychodzi jednak moment, kiedy postanowiła wprowadzić projekt "Dziecko". Udają się do Kliniki Leczenia Niepłodności na badania, chociaż nawet nie zaczęli się starać o potomka. Okazują się mieć pewne problemy, a Dagmarę coraz bardziej pochłania chęć posiadania dziecka.
Monika Matczak to typowa polka, nie żyje wystawnie, dba o dom i męża. Jest znienawidzona przez swoją teściową, która uważa Monikę za leniwą kobietę, która wydaje pieniądze męża na głupoty. Dodatkowo niechęć nasila się, kiedy teściowa nie może doczekać się wnuczków. Nikt jednak nie wie, że razem z mężem Monika bezskutecznie stara się o dziecko. Mateusz jest jednak gorliwym katolikiem i nigdy nie pozwoli na ingerencję lekarzy. Udają się do Kliniki Leczenia Niepłodności. Czekają na cud.

Dwie pary spotykają się w jednym miejscu. Łączy ich marzenie o dziecku. Cztery różne osoby, z zupełnie odmiennych światów w obliczu ciężkiej walki okazują się sobie równe. Tak rodzi się przyjaźń. Chociaż na każdej przyjaźni pojawia się jakaś rysa. Tylko od nas zależy, czy będzie się ona powiększać, czy pęknie na zawsze, bezpowrotnie. 

Liliana Fabisińska pokazała jak ważne dla wielu ludzi są śnieżynki, zarodki, które mogą spełnić marzenie o dziecku. Książka nie została za bardzo poprowadzona w kierunku medycznym i to bardzo dobrze. Mieliśmy okazję towarzyszyć parom w ich trudnej drodze, zobaczyć ich przemianę, poznać najskrytsze myśli, targające nimi uczucia i rozterki. Książka jest naprawdę wciągająca, dość trudny temat został ubrany w proste i trafiające do każdego słowa. Od powieści trudno się oderwać, a przez całą lekturę w głowie kołacze się jedno pytanie. Co ja zrobiłabym na ich miejscu? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz