wtorek, 7 lipca 2015

Recenzja "Lato w Jagódce" Katarzyna Michalak

Gabrysia Szczęśliwa jest kaleką i mieszka z ciocią Stefanią. Jej rodzice podrzucili ją pod jej drzwi, gdy ta była noworodkiem. Cała jej wyprawę stanowiły: kocyk, śpioszki i butelka z mlekiem. Smutne to nieprawdaż?

Ale Gabrysia z optymizmem patrzy na świat. Dostaje wymarzoną pracę, poznaje w niej Pawła i zostaje przyjęta do programu, który zmieni ją w piękność i zwróci normalność. Szczęśliwa po swoim marzeniu "chcę być taka jak inni" pragnie odnaleźć willę Jagódka, która pamięta ze swojego szczęśliwego dzieciństwa Stefania oraz jej męża, Gabriela, który zniknął zaraz po wojnie. W między czasie Gabrysia zakochuje się w Pawle. Chłopak nie mówi, ale w stadninie następuje przełomowy moment. Podczas sprzątania stajni dziewczyna ma założone słuchawki i nie słyszy szybko zbliżających się spłoszonych koni. Wtedy z gardła mężczyzny wydobywa się ni to jęk, ni krzyk i biegnie pomóc Gabrysi. Pomaga jej, ale sam jest dość mocno poturbowany. Od tego momentu Paweł zaczyna znów mówić i coraz bardziej zbliża się do Gabrysi, ale wtedy jego matka ostrzega ją przed nim mówiąc, że ten kiedyś zrobił coś strasznego. Gabriela nie wie co robić, więc postanawia zbadać tą sprawę. W tym celu zaczyna współpracę z Maliną Bogacką. To dwudziestoośmioletnia mecenas od spraw beznadziejnych. Jak się później okazuję Gabrysię z Maliną łączy coś więcej niż sprawa Pawła. Czy uda jej się dowiedzieć co? Czy odkryje tajemnicę Pawła? Czy odnajdzie willę i Gabriela?
Szczęście to radość z nowego dnia, bezchmurne niebo w południe i słowo "kocham" na dobranoc.

Katarzyna Michalak stworzyła genialną książkę zarówno dla starszych, jak i młodszych kobiet. Pisze w prosty sposób i posługuje się zrozumiałym językiem. Postacie są bardzo realistyczne, co pozwala odczuć z nimi specjalną więź i utożsamić się. Ta powieść ma jeden duży minus: jest zdecydowanie za krótka. Z przyjemnością sięgnę po więcej książek autorstwa Katarzyny Michalak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz